PROJEKTY

Erasmus Plus
   
      
Szczęśliwy Numerek

-> Poniedziałek - 0
-> Wtorek - 0
-> Środa - 0
-> Czwartek - 0
-> Piątek - 0
   
      
Uwaga-nieuwaga

Uwaga-nieuwaga

,,Multimedia i e-nauczanie’’


U – jak UWAGA

Uwaga jest dziś bardzo cennym ,,towarem’’ w szkole. Nie jest łatwo wywołać przysłowiowy ,,błysk w oku’’ u ucznia, dla którego szkoła z definicji jest nudna. Szkoła przegrywa dziś z Applem, Facebookiem i Play Station. Środowisko wykształciło u ucznia świadomość, że znajduje się on w centrum zainteresowania i każdy ma obowiązek zabiegać
o jego uwagę.

 

N jak NUDA

Rodzicu, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że...?

Twoje dziecko po 30 minutach od wejścia do szkoły zaczyna być senne i pogarsza się jego samopoczucie. Zaczyna mieć problemy z uwagą i koncentracją. Wobec takiej sytuacji nauczyciel ma swoje pięć minut tylko na początku lekcji, kiedy odpytuje bądź sprawdza pracę domową. Potem podejmuje walkę o to, aby rozbudzić i utrzymać uwagę odbiorcy - toczy nieustanną grę o uwagę, ponieważ młodzież z góry nastawiona jest "na nie".

Wobec takiej postawy nauczycielowi trudno jest być bohaterem we własnej klasie.



M jak MULTITASKING

Coraz bardziej popularne jest używanie wielu mediów lub aplikacji komputerowych jednocześnie. Mózg nie może osiągnąć stanu pełnego skupienia w trakcie wykonywania wielu zadań jednocześnie, łatwo przechodzi wówczas w tryb błędu.

W czasie "przeskakiwania" między zadaniami mózg musi się przestawiać, nie wykonując żadnego postępu – musi się przełączyć i zrestartować. Hyper-tasking sprawił, że widzimy pełne spektrum możliwości naszego osobistego, zamkniętego w głowie komputera. Pamiętajmy jednak, iż nawet najlepszy komputer nie jest pozbawiony wad.


Rodzicu, czy zastanawiałeś się nad tym, co robi Twoje dziecko, gdy odrabia lekcje?
                                        

Słyszysz? Włączony telewizor. Przeciętny nastolatek zerka znad zeszytu na program telewizyjny co około 20 sekund. Mimo, że w tym samym czasie słucha muzyki z iPoda. Co 13 sekund patrzy na monitor komputera. W trakcie 30 minut odrabiania lekcji rozmawia na komunikatorze ze średnio czterema osobami i co 30 sekund sprawdza portale społecznościowe, dodając średnio 3 nowe posty. Ma otwarte około 7 witryn internetowych (zazwyczaj szuka odpowiedzi na zadanie domowe, ściąga pliki audio-video, patrzy, co nowego na Facebooku i stronie ulubionego serialu, doładowuje swoje konto w grze internetowej oraz przegląda e-sklepy). Dosyć rzadko, bo zaledwie raz na cztery minuty(!) zerka na leżący na biurku telefon komórkowy i odpisuje na około 3 smsy. Znajdzie tez czas na zjedzenie kanapki, którą zabrał ze stołu, żeby nie tracić czasu na kolację.

Geniusz?! Jego mózg średnio 34 razy na minutę musi "wgrywać nowe oprogramowanie" i przekierować uwagę. Za każdym razem oprogramowanie nie może zostać wgrane do końca i poprawnie zainstalowane. Następuje przekierowanie uwagi, czyli deinstalacja starego oprogramowania, następnie reset i instalacja nowego. Pojawiają się błędy, a system atakują wirusy.

Minęła godzina. Czy Twoje dziecko skończyło odrabiać pracę domową? Nie? A przecież miało tylko jedno proste zadanie...

 

E jak e-recepty

Wydaje się, że wprowadzenie multimediów do klas powinno być remedium na notoryczny brak zainteresowania ze strony ucznia. Multimedia i e-nauczanie jednak także nie gwarantują sukcesu. Uczniowie lubią nowoczesne narzędzia, ale wykorzystane na ich własny sposób. Nawet, gdy multimedia pozwolą "zapalić światełko w tunelu uwagi", nie da się tego efektu wywołać za każdym razem. Więcej uwagi ucznia skupia oczekiwanie na dzwonek niż tablica interaktywna i rozwiązywanie na niej zadania. Na chwilę przed końcem lekcji ożywiają się nawet najbardziej zatwardziali ignoranci.

 

Wychowany w przeładowanym komunikatami środowisku uczeń trafia do sali lekcyjnej, gdzie bodźców jest zdecydowanie mniej. Nauczyciel ma małe szanse, by każdorazowo wygrać walkę o uwagę młodzieży i utrzymać "zwycięstwo" przez całą lekcję...


   
      

Copyright © 2010
Damian Krawiec & Piotr Turek

pod redakcją:
----, -------